Author Archives: admin

Delicja brzoskwiniowa

Delicja brzoskwiniowa
Porcje 15
Soczyste brzoskwinie to smak pełnego lata, słodki zapach i sok cieknący po rękach. Mają wspaniały, orzeźwiający smak. Najchętniej jemy je na surowo, bez dodatków, ale warto przygotować z nich oryginalny deser. Na niedzielne popołudnie przygotowałam delikatne i lekkie ciasto pełne brzoskwiń. Robi się je na prawdę szybko i niestety równie szybko znika.
Drukuj
Czas przygotowania
30 min
Czas przygotowania
30 min
Czas przygotowania
30 min
Czas przygotowania
30 min
Spód
  1. 260 g ciastek zbożowych
  2. 50 g masła
Pianka brzoskwiniowa
  1. 400 g dojrzałych brzoskwiń *
  2. 500 ml śmietany kremówki
  3. 100 g cukru pudru **
  4. 1,5 łyżeczki żelatyny
Mus brzoskwiniowy
  1. 600 - 650 g dojrzałych brzoskwiń *
  2. 1 galaretka brzoskwiniowa
Przygotowanie
Spód
  1. Formę o wymiarach 26x18 cm wykładamy papierem do pieczenia. Ciastka rozdrabniamy w blenderze. Masło rozpuszczamy, dodajemy do ciastek i mieszamy łyżką do uzyskania konsystencji mokrego piasku. Masę przekładamy do formy, dokładnie dociskamy masę do formy i wyrównujemy. Gotowy spód wstawiamy do lodówki.
Pianka brzoskwiniowa
  1. Brzoskwinie obieramy ze skórki i usuwamy pestki. Kroimy na mniejsze kawałki i blendujemy na gładką, jednolitą masę. Żelatynę moczymy w odrobinie zimnej wody i odstawiamy, aby napęczniała. Następnie troszkę podgrzewamy w mikrofalówce i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny. Odstawiamy do schłodzenia. Schłodzoną śmietanę ubijamy na sztywno. Dodajemy cukier, następnie partiami mus brzoskwiniowy i żelatynę. Mieszamy delikatnie najlepiej szpatułką do całkowitego połączenia się składników. Gotową piankę wykładamy na schłodzony spód i wstawiamy do lodówki do schłodzenia.
Mus brzoskwiniowy
  1. Brzoskwinie obieramy ze skórki i usuwamy pestki. Kroimy na mniejsze kawałki i blendujemy na gładką, jednolitą masę. Podgrzewamy do momentu, aż zacznie wrzeć, zdejmujemy z palnika i dodajemy galaretkę. Mieszamy do całkowitego rozpuszczenia się galaretki i odstawiamy do schłodzenia. Zimny mus wykładamy na piankę brzoskwiniową i wstawiamy do lodówki na kilka godzin.
  2. Ciasto przed podaniem dekorujemy bitą śmietaną.
Notes
  1. * można zastąpić brzoskwiniami w puszce
  2. ** jeśli brzoskwinie nie są zbyt słodkie można dodać więcej cukru
Wędrówki po kuchni http://www.wedrowkipokuchni.com.pl/

Sos Ortolana

Sos Ortolana
Warto latem zamknąć w słoikach trochę wygrzanych w słońcu warzyw i cieszyć się ich smakiem zimową porą. Tym razem przygotowałam prosty, ale jakże smaczny sos na bazie cukinii i pomidorów. Ortolana to włoski sos, który zawiera mnóstwo chrupiących warzyw. Jest gęsty, lekko pikantny i wyrazisty w smaku. W zupełności nie wymaga już żadnych dodatków. Wystarczy go podgrzać, połączyć z makaronem i obficie posypać parmezanem. Do tego lampka dobrego, czerwonego wina i danie w stylu włoskim gotowe. W połączeniu z mieloną wołowiną również smakuje wyśmienicie. Którą wersję wybierzecie? - zdecydujcie sami.
Drukuj
Czas przygotowania
1 hr
Czas gotowania
40 min
Czas przygotowania
1 hr 40 min
Czas przygotowania
1 hr
Czas gotowania
40 min
Czas przygotowania
1 hr 40 min
Składniki
  1. 2,5 kg pomidorów
  2. 2 kg cukinii
  3. 750 g marchewki
  4. 500 g cebuli
  5. 150 g koncentratu pomidorowego
  6. 250 ml oleju
  7. 2 papryczki chili
  8. 1/2 główki czosnku
  9. 2 łyżki soli
  10. 2 łyżki cukru
  11. 1,5 łyżki słodkiej papryki
  12. 1 łyżka papryki ostrej
  13. 1 łyżeczka suszonej bazylii
  14. pieprz biały
Przygotowanie
  1. Cukinię dokładnie myjemy i osuszamy. Marchew, cebulę i czosnek obieramy. Wszystkie warzywa kroimy w malutką kosteczkę. W garnku rozgrzewamy olej, dodajemy cebulę i czosnek. Podsmażamy chwilę do momentu, aż cebula się zeszkli. Dodajemy marchew, sól i dusimy około 5 minut od czasu do czasu mieszając.
  2. W osobnym garnku doprowadzamy wodę do wrzenia, wrzucamy pomidory. Po chwili wyjmujemy pomidory i obieramy ze skórki. Pomidory przekładamy do osobnego garnka, dodajemy koncentrat pomidorowy, pokrojone papryczki chili i gotujemy przez 20 minut. Całość blendujemy. Do garnka z cebulą dodajemy pomidory, marchew i cukinię. Doprawiamy do smaku wszystkimi przyprawami i gotujemy około 10 -15 minut. Warzywa powinny pozostać wciąż chrupkie.
  3. Gorący sos przekładamy do czystych, wyparzonych słoików i mocno zakręcamy. Pasteryzujemy około 20 minut w piekarniku.
Notes
  1. Z podanych składników wychodzi około 5 litrów sosu
Adapted from Olga Smile
Adapted from Olga Smile
Wędrówki po kuchni http://www.wedrowkipokuchni.com.pl/

Leczo z cukinią i wołowiną

Leczo z cukinią i wołowiną
Porcje 6
Leczo to jednogarnkowe danie kuchni węgierskiej znane w wielu krajach na świecie. To taki rodzaj ragoût warzywnego z pomidorów, świeżej papryki z podsmażoną cebulą na smalcu, doprawionego papryką w proszku. W Polsce najczęściej przyrządza się je z dodatkiem cukinii, bądź kabaczka i kiełbasy. Przepis nie co zmodyfikowałam, ponieważ wolę lżejszą wersję tego dania. Kiełbasę zastąpiłam wołowiną, smalec oliwą. Dodałam cukinię i mój ukochany groszek cukrowy, któremu nie potrafię się oprzeć. Powstało fantastyczne danie, pełne warzyw i aromatu.
Drukuj
Czas przygotowania
20 min
Czas gotowania
30 min
Czas przygotowania
50 min
Czas przygotowania
20 min
Czas gotowania
30 min
Czas przygotowania
50 min
Składniki
  1. 500 g mielonej wołowiny *
  2. 500 ml passaty pomidorowej
  3. 1 papryka czerwona
  4. 1 papryka żółta
  5. 2 cukinie zielone
  6. 2 duże pomidory
  7. 100 g groszku cukrowego
  8. 1 papryczka chili
  9. 1 duża cebula
  10. 3 ząbki czosnku
  11. 2-3 łyżki oliwy
  12. 2 łyżeczki papryki słodkiej
  13. 1 łyżeczka wędzonej papryki
  14. 1/2 łyżeczki papryki ostrej
  15. 1 łyżeczka suszonej bazylii
  16. pieprz czarny
  17. sól
Instructions
  1. Na dużej patelni rozgrzewamy smalec, dodajemy paprykę słodką, paprykę ostrą i wędzoną. Podsmażamy chwile przyprawy, aby wydobyć z nich cały smak i aromat. Dodajemy pokrojoną drobno papryczkę chili, cebulę pokrojoną w dużą kostkę i posiekany czosnek. Mieszamy i smażymy wszystko razem do momentu, aż cebula się lekko zeszkli. Następnie dodajemy mieloną wołowinę, mieszamy i smażymy do momentu, aż mięso zmieni kolor. Dodajemy obrane ze skórki, pokrojone w kostkę pomidory i passatę pomidorową. Całość gotujemy przez 15 minut.
  2. Dodajemy pokrojoną w większe kawałki paprykę i gotujemy kolejne 10 minut. Następnie dodajemy cukinię pokrojoną w półplasterki i groszek cukrowy. Doprawiamy do smaku czarnym pieprzem, solą i bazylią. Całość gotujemy jeszcze około 10 minut.
  3. Podajemy ze świeżym pieczywem bądź ryżem
  4. * użyłam wołowiny 20% tłuszczu
Notes
  1. - pamiętajmy o zachowaniu odpowiedniej konsystencji dania. Leczo nie jest zupą, a sosem z dużą ilością warzyw
  2. - jestem miłośniczką chrupiących warzyw, dlatego moje leczo wygląda nie co inaczej niż większość przepisów w sieci, gdzie leczo przypomina papkę. W moim wykonaniu leczo to miękkie, ale wciąż chrupiące warzywa
Wędrówki po kuchni http://www.wedrowkipokuchni.com.pl/

Zapiekanka makaronowa – Gyros

Zapiekanka makaronowa - Gyros
Porcje 4
Zapiekanki to niezwykle popularne danie obiadowe. Nieskomplikowane, szybkie i sycące. Ich dodatkową zaletą jest fakt, iż zapiekanki zrobić można właściwie ze wszystkiego. Począwszy od tradycyjnych ziemniaków czy makaronu po kasze, ryż bądź warzywa. Każdy znajdzie coś dla siebie. Danie świetnie przechowuje się na drugi dzień, a po skończonym obiedzie mamy niewiele zmywania, bo zapiekanki to typowe danie jednogarnkowe. Dzisiaj prezentuję Wam szybką i bardzo smaczną zapiekankę makaronową z kurczakiem i warzywami. Zapraszam.
Drukuj
Czas przygotowania
25 min
Czas gotowania
30 min
Czas przygotowania
55 min
Czas przygotowania
25 min
Czas gotowania
30 min
Czas przygotowania
55 min
Składniki
  1. 350 g makaronu penne
  2. 380 g filetów z kurczaka
  3. 200 g ogórków konserwowych
  4. 200 g papryki konserwowej
  5. 180 g kukurydzy konserwowej
  6. 2-3 łyżki przyprawy gyros
  7. 2 łyżki oleju
Sos
  1. 5 łyżek majonezu
  2. 5 łyżek ketchupu
  3. 5 łyżek jogurtu naturalnego
  4. 3 ząbki czosnku
Dodatkowo
  1. 150 g sera żółtego
Instructions
  1. Makaron gotujemy al'dente w lekko osolonej wodzie. Ogórki i paprykę kroimy w większą kostkę i przekładamy do miseczki. Dodajemy kukurydzę odsączoną z zalewy i mieszamy. Filety z kurczaka kroimy w kostkę, dodajemy przyprawę gyros i mieszamy. Na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy kurczaka i smażymy. Przekładamy kurczaka na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
Sos
  1. Wszystkie składniki sosu łączymy ze sobą, dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę i mieszamy.
  2. Na dnie naczynia żaroodpornego układamy jedną warstwę makaronu. Na wierzch wykładamy połowę warzyw i polewamy połową przygotowanego wcześniej sosu. Wierzch posypujemy jedną częścią sera żółtego. Następnie układamy kolejną warstwę makaronu, pozostałe warzywa i sos. Wierzch zapiekanki posypujemy resztą sera żółtego. Tak przygotowaną zapiekankę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180'C i pieczemy przez 30 minut.
Adapted from Zjem to!
Adapted from Zjem to!
Wędrówki po kuchni http://www.wedrowkipokuchni.com.pl/

Jeśli spodobał Ci się ten przepis, spróbuj również przepisu na Łazanki z kapustą i pieczarkami

 

Kokosowa tarta z truskawkami

Kokosowa tarta z truskawkami
Porcje 16
Sezon na truskawki uważam za otwarty! Inauguracją tego sezonu jest lekka tarta kokosowa z truskawkami. Banalnie prosta w przygotowaniu i niezwykle smaczna. Tarta jest cudownie kokosowa - kruchy, kokosowy spód i delikatny kokosowy krem. Do tego truskawki delikatnie muśnięte majowym słońcem. To rozpustne połączenie smaków świetnie ze sobą współgra - przekonajcie się sami.
Drukuj
Czas przygotowania
20 min
Czas gotowania
20 min
Czas przygotowania
40 min
Czas przygotowania
20 min
Czas gotowania
20 min
Czas przygotowania
40 min
Kruche ciasto
  1. 340 g mąki
  2. 200 g masła
  3. 1 jajko
  4. 50 g cukru pudru
  5. 40 g drobnych wiórek kokosowych
  6. 1/2 łyżeczki ekstraktu kokosowego
Krem kokosowy
  1. 220 ml śmietany kremówki
  2. 200 g serka mascarpone
  3. 40 g drobnych wiórek kokosowych
  4. 35 g cukru pudru
  5. 1 łyżeczka ekstraktu kokosowego
  6. 1 łyżeczka żelatyny spożywczej
Dodatkowo
  1. 500 g truskawek
  2. 1 galaretka truskawkowa
Kruche ciasto
  1. Do przesianej mąki dodajemy pokrojone w kostkę masło. Siekamy nożem, aż powstanie coś w rodzaju kruszonki. Dodajemy pozostałe składniki i szybko zagniatamy kruche ciasto. Ciasto owijamy folia spożywcza i chłodzimy w lodówce przez 30 minut.
  2. Formę o wymiarach 26x18 cm wykładamy papierem do pieczenia. Schłodzone ciasto wałkujemy na prostokąt większy od foremki i wykładamy nim spód i boki. Boki formy docinamy na wysokości około 5 cm. Wierzch ciasta przykrywamy papierem do pieczenia i wysypujemy kulki ceramiczne lub suchy groch, co zapobiegnie wyrastaniu ciasta. Tak przygotowane ciasto chłodzimy w lodówce przez 20 minut. Następnie wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200'C i pieczemy przez 20 minut. Ciasto powinno być lekko rumiane. Gotowe ciasto odstawiamy do wystudzenia.
Krem kokosowy
  1. Do schłodzonej śmietany dodajemy zimny serek mascarpone i ubijamy na sztywną masę. Pod koniec ubijania dodajemy cukier puder, ekstrakt kokosowy i wiórki. Żelatynę rozpuszczamy w 4-5 łyżkach gorącej wody. Przestudzoną, ale wciąż płynną dodajemy do kremu i mieszamy do połączenia się składników. Krem wykładamy na kruchy spód i równomiernie rozprowadzamy.
  2. Na wierzchu układamy truskawki, delikatnie wciskając je w krem. Galaretkę przygotowujemy według przepisu na opakowaniu. Przestudzoną wylewamy na wierzch ciasta. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin do całkowitego schłodzenia.
Wędrówki po kuchni http://www.wedrowkipokuchni.com.pl/

Olfaktoryczne wspomnienia

Dzień Dziecka to bardzo wyjątkowy dzień. Odkąd zostałam mamą jest dla mnie szczególny. Uwielbiam atmosferę i beztroskę towarzyszącą tej dacie. Dla mnie to również czas wspomnień, czas powrotu do domu rodzinnego i zapachów, które towarzyszyły mi w tamtym czasie.
Zapach – przechowuje się go całe życie, jak rodzinne fotografie w albumach. Przypomina o rodzinnym domu, przyjaciołach, szkolnych latach, beztroskim dzieciństwie. Wraz z nim wracają wszystkie wspomnienia ciepłych chwil. To olfaktoryczne zapachy dzieciństwa…
Przenoszę się w czasie o jakieś 30 lat…
…biegam po małej łące tuż za naszym domem. Słońce mocno grzeje, czuję zapach świeżej trawy. Nieopodal jest mały staw w którym pływa mnóstwo ohydnych żab. Łąka mieni się różnymi kolorami. Spośród zielonej trawy wychylają się różnokolorowe kwiaty: białe stokrotki, żółte kaczeńce, chabry, maki i takie długie, fioletowe kwiatki, które wystają wysoko ponad trawę. Trawa sięga mi za kolana, a rosnące w niej pokrzywy czasem parzą małe nóżki. To zupełnie w niczym nie przeszkadza, bo bukiet najpiękniejszych, polnych kwiatów dla mamy jest najważniejszy.


Pamiętam wczesne poranki i zapach ciepłego, letniego wiatru. Pierwsze promienie słońca zaglądają przez otwarte okno na piętrze do mojego pokoju. Jest cicho – słychać tylko śpiew ptaków. Wyglądam przez okno. Pomiędzy grządkami widzę mamę, w tej jasnej sukience na szerokich ramiączkach. Pochylona nad grządką ociera pot z czoła.
Lubię tak na nią patrzeć, choć ona wcale o tym nie wie. Z takim wielkim zaangażowaniem i miłością pielęgnuje każdą roślinę. Nasz ogród wygląda jak z bajki. Mnóstwo kolorowych kwiatów zajmuje dużą część ogrodu. Ogromne kielichy pięknych lilii uginają się od swego ciężaru, uwalniając niezwykle silny zapach. Różnokolorowe róże, jak na królowe ogrodu wyglądają najdostojniej. Najbardziej lubię te herbaciane. Czasem obrywam im płatki, choć mama tego nie lubi i rozcieram w dłoniach, uwalniając ich wspaniały zapach. Po płocie wije się do góry pachnący groszek. Drugą część ogrodu zajmuje szklarnia, gdzie rosną dorodne pomidory, podparte drewnianymi tyczkami. Mama czasem pachnie tym charakterystycznym, mocnym zapachem krzaków pomidorów. Wokół szklarni rosną warzywa – mnóstwo warzyw. Każda grządka równiutka, starannie wypielęgnowana i zadbana. Czasem mam wrażenie, że Mamie pomagają krasnoludki…
Wokół ogrodu rosną różne gatunki drzew owocowych i krzewów. Wiśnie, aronia, agrest, porzeczki czerwone i czarne i jeden jedyny krzak z moją ulubioną białą porzeczką. Czuję zapach najlepszego ciasta ze śliwkami…tak, to jeden z tych silnych zapachów, który przywołuje wspomnienia wielkiej, starej śliwki węgierki, stojącej tuż koło bramy. Jej gałęzie uginają się od mnóstwa fioletowych owoców, bezwładnie opadając na płot. Mama robi z nich najlepsze ciasta i powidła…
Tuż koło płotu rośnie rabarbar – silnie przywołuje olfaktoryczne wspomnienia, gdy tylko go widzę. Długie, rubinowe i kwaskowate łodygi zanurzam nieudolnie w cukiernicy stojącej na stole. Wiem, że mama znów nakrzyczy, że cukier w cukiernicy zwilgotniał i pełno go na stole … Nie wiem, co dobrego było w tej podwórkowej przekąsce – chyba chodziło o zjedzenie jak największej ilości cukru.
Wakacyjną, wieczorową porą, tuż po godzinie 22 biegniemy z rodzeństwem do pobliskiej piekarni. Już kilka przecznic wcześniej czuć unoszący się w powietrzu zapach chleba. Do piekarni wchodzi się od zaplecza, ale przed nami długa kolejka. Wszędzie unosi się biały pył z mąki. Na drewnianych regałach leżą już pierwsze, ogromne bochenki pachnącego chleba. Kupujemy dwa bochenki, trzeci na drogę i powolnie wracamy do domu, aby w tym czasie zjeść jak najwięcej jeszcze gorącego i chrupiącego chleba. W domu poprawka – grube, niefortunnie pokrojone kromki smarujemy takim prawdziwym solonym masłem, sprzedawanym na wagę. Bieganie po chleb to jedyna okazja, aby wcześnie nie trzeba było iść spać.


Jest początek września. Na drzewach rumienią się jesienne jabłka. Od kilku dni trwają przygotowania do corocznej imprezy rodzinnej – wrześniowego ogniska, które jest epilogiem lata. Zbieramy drewno, gałązki, porządkujemy ogród i podwórko, tata struga kije na kiełbaski. Wszyscy bez wyjątku czekają na ten moment, a ja chyba najbardziej – bo to kolejna okazja, aby posiedzieć dłużej. W powietrzu unosi się już zapach palonych gałęzi i suchych liści. Pieczemy jabłka zerwane prosto z drzewa, kiełbaski i kromki chleba. Te dobrze przypieczone, lekko zwęglone są najlepsze. Ukradkiem wrzucamy z bratem do ogniska orzechy włoskie z naszego drzewa, a one wybuchają wydając głośny, donośny huk. Mama się denerwuje. Jest ciepło wesoło i przyjemnie. Kiedy księżyc znajduje się wysoko nad horyzontem, biesiadowanie dobiega końca. Ognisko powoli wygasa. Tata z bratem w jeszcze rozżarzony popiół zagrzebują ziemniaki. Zasypiam z myślą o poranku i gorącym śniadaniu w postaci pachnących, pieczonych ziemniaków. Pamiętacie te przypalone skórki i parę unoszącą się z gorących kartofli? W połączeniu z solą smakowały cudownie. Na samą myśl, aż cieknie mi ślinka. Całe wieki ich nie jadłam.
Jest późna jesień. Ogród zmienił swoje barwy – jest pusty, chłodny i smutny. Gdzie nie gdzie wychylają się zmarznięte od pierwszych przymrozków chryzantemy. Wszyscy schodzimy do piwnicy w której unosi się zapach jabłek, równiutko ułożonych w rzędach na drewnianych półkach. Obok nich zapasy na zimę, słoik przy słoiku dumnie stoją kompoty, soki, sałatki i inne przetwory. Zaczyna się coroczny rodzinny rytuał – kiszenie kapusty. Tata szatkuje starannie kapustę na długiej maszynie z ogromnym ostrzem, które mnie przeraża. Brat ubija ją w dużej, drewnianej beczce. Mama nadzoruje prace i trze marchew, a ja z siostrą ważę sól i zajadam słodkawe głębie z kapusty. Z naszego pomagania czasem nie było wiele pożytku, ale ten czas i te chwile spędzone razem – bezcenne…
Niedzielne przedpołudnie. Wszyscy szykujemy się do kościoła, wybierając odświętne ubrania. Tylko taty brakuje, bo dziś poszedł na ranną zmianę do pracy. Mama biega od pokoju do pokoju szukając zawieruszonego klipsa. W pośpiechu jeszcze nadziewa dużego kurczaka na rożen i szybkim krokiem idziemy wszyscy do kościoła. Wracając do domu już od drzwi unosi się niesamowity zapach, który uruchamia wyobraźnię o zrumienionej, chrupiącej skórce i soczystym kurczaku. Pośpiesznie myjemy ręce i zasiadamy do stołu, każdy na swoim miejscu i wspólnie jemy obiad. Ile ja bym dała, aby znów być przy jednym stole z rodziną, usiąść na swoim miejscu i umorusać się pachnącym kurczakiem…
Takich wspomnień, takich zapachów jest wiele…
…dom pachnący rosołem, świeżą, wykrochmaloną pościelą na sznurze schnącą, stołem na którym nawet chleb ze smalcem pachniał wyjątkowo do tego ściany przesiąknięte domową miłością. Kompot co gasił pragnienie i przez okno wpadające słoneczne promienie. To mamy oczy, które pełne troski spoglądają gdy świeże mleko i ciasto z truskawkami zjadamy. To zapach rozgrzanego słońcem, topniejącego asfaltu, w którym “maczało się” palce – to dopiero była zabawa!
Wielu z nas zapachy dzieciństwa kojarzą się w szczególności z babcią – najwspanialszym drożdżowym ciastem czy pierogami. Ja niestety takich wspomnień nie mam, nie dane mi było jej poznać. Choć przyznam szczerze, że w sferze kulinarnej mama w 100% potrafiła zastąpić babcię. Wypiekała cudownie smaczne wypieki, gotowała wspaniałe – zawsze dwudaniowe obiady i dbała o każdy posiłek. Odnalazłam jednak jeden smak ściśle związany z babcią. Jeden smak, jeden zapach mieszkający w szczelnie zamkniętych słoikach z gumką. W piwnicy były takie szczególne półki, gdzie przez lata stały babcine kompoty. Każdy słoik skrywał inny smak, inne owoce, które z chęcią wyjadałam. Były pyszne. Stały tak na prawdę przez długie lata, podpisane rocznikiem 1974 – takie pamiętam. Stały tak długo, a mimo to wciąż były dobre, zupełnie jakby babcia schowała tam swoje serce…

Zapisz

Zapisz

Tort komunijny – Księga

Tort komunijny - Księga
Porcje 40
Tort komunijny jest nieodłącznym elementem tak podniosłej uroczystości jaką jest I Komunia Święta. Jest wspaniałym dopełnieniem tego ważnego dnia. Na długo zapadnie w pamięci gości jeśli zadbamy nie tylko o jego wygląd, ale i smak. Wśród tortów komunijnych największą popularnością cieszą się torty w kształcie otwartej księgi i o taki się pokusiłam. Tort wykończyłam masą cukrową, pod którą kryje się delikatny biszkopt, przełożony puszystym kremem waniliowym. Dodatkowo gęsta, owocowa frużelina truskawkowa, która świetnie komponuje się z waniliowym kremem.
Drukuj
Czas przygotowania
5 hr
Czas gotowania
40 min
Czas przygotowania
5 hr 40 min
Czas przygotowania
5 hr
Czas gotowania
40 min
Czas przygotowania
5 hr 40 min
Biszkopt
  1. 10 jajek
  2. 320 g cukru
  3. 200 g mąki tortowej
  4. 97 g mąki ziemniaczanej
  5. szczypta soli
Krem waniliowy
  1. 800 ml śmietany kremówki
  2. 800 g mascarpone
  3. 220 g cukru pudru
  4. 2 łyżki ekstraktu z wanilii
Frużelina truskawkowa
  1. 600 g truskawek *
  2. 160 g cukru
  3. 3,5 łyżeczki żelatyny
  4. 2 łyżki soku z cytryny
  5. 2,5 łyżeczki mąki ziemniaczanej
Krem maślany (Swiss meringue buttercream)
  1. 460 g masła
  2. 360 g drobnego cukru
  3. 6 białek
  4. 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  5. szczypta soli
Nasączenie
  1. 300 ml wody mineralnej niegazowanej
  2. 3-4 łyżki soku z cytryny
  3. 2-3 łyżki cukru
Dodatkowo
  1. 1 kg masy cukrowej białej
  2. 200 g masy cukrowej granatowej
  3. 100 g masy cukrowej zielonej
  4. 100 g masy cukrowej brązowej
  5. brokat złoty w sprayu
  6. klej spożywczy
Biszkopt
  1. Białka oddzielamy od żółtek. Do białek dodajemy sól i ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodajemy cukier, nie przerywając ubijania. Następnie dodajemy kolejno po jednym żółtku cały czas ubijając. Mąkę tortową i ziemniaczaną łączymy i przesiewamy przez sito. Dodajemy do masy jajecznej i delikatnie, najlepiej przy pomocy szpatułki mieszamy, do połączenia się składników.
  2. Dno blachy o wymiarach 36x 24 wykładamy papierem do pieczenia i przekładamy przygotowane ciasto. Wstawiamy piekarnika nagrzanego do 170-180'C i pieczemy przez 40 minut. Upieczony biszkopt wyjmujemy z piekarnika i upuszczamy go razem z formą na podłogę z wysokości około 60 cm. Odstawiamy do ostygnięcia. Boki biszkoptu oddzielamy od tortownicy dopiero po całkowitym wystudzeniu ciasta.
Krem waniliowy
  1. Do schłodzonej śmietany dodajemy schłodzone mascaropne i ubijamy do momentu, aż krem będzie sztywny. Pod koniec ubijania dodajemy cukier puder i ekstrakt z wanilii.
Frużelina truskawkowa
  1. Truskawki kroimy w plasterki, dodajemy do nich cukier i podgrzewamy do momentu, aż cukier całkowicie się rozpuści. Kiedy truskawki puszczą sok, dodajemy cytrynę i mąkę ziemniaczaną rozpuszczoną w 2 łyżkach wody. Wszystko razem dokładnie mieszamy, doprowadzamy do wrzenia i odstawiamy na bok. Żelatynę rozpuszczamy w 2 łyżkach gorącej wody. Dodajemy do jeszcze gorących truskawek i dokładnie mieszamy, aby nie powstały grudki. Gotową masę studzimy, aż zgęstnieje.
Krem maślany (Swiss meringue buttercream)
  1. Masło o temperaturze pokojowej kroimy w kostkę. Białka przekładamy do metalowej miski. Dodajemy szczyptę soli i cukier. Miskę ustawiamy nad kąpielą wodną i cały czas podgrzewając mieszamy do całkowitego rozpuszczenia się cukru.
  2. Miskę zdejmujemy z palnika i ubijamy białka na najwyższych obrotach miksera, aż masa będzie lśniąca i gęsta. Trwa to około 10 minut. Stopniowo dodajemy masło, nie przerywając ucierania. Po pewnym czasie zauważymy, że masa robi się rzadsza i wyglądem przypomina zważony krem. Ale nie panikujmy, tak ma być. Dalej miksujemy, aż krem wyraźnie zgęstnieje. Gotowa masa charakterystycznie "mlaska". Pod koniec miksowania dodajemy ekstrakt z wanilii.
Nasączenie
  1. Do wody dodajemy cukier i mieszamy do rozpuszczenia się cukru. Dodajemy sok z cytryny, mieszamy i odstawiamy na bok.
Przełożenie
  1. Biszkopt dzielimy na 4 równe blaty. Z jednego blatu wykrawamy cztery równe pasy o szerokości około 8 cm. Dwa paski delikatnie nasączamy i smarujemy kremem. Przykrywamy każdy pozostałymi pasami z biszkoptu i odkładamy na bok.
  2. Pierwszy blat układamy na podkładzie i zakładamy obręcz cukierniczą. Nasączamy biszkopt, wykładamy porcję kremu waniliowego równomiernie rozprowadzając go po biszkopcie. Na krem wykładamy porcję frużeliny truskawkowej i przykrywamy drugim biszkoptem. Biszkopt nasączamy i tak jak wcześniej wykładamy krem i frużelinę. Na wierzchu zaznaczmy środek przez całą długość tortu. W odstępie około 5 - 6 cm od środka układamy wycięte wcześniej paski biszkoptu po lewej i prawej stronie tortu. Całość przykrywamy trzecim biszkoptem, formując kształt książki. Tort wstawiamy do lodówki na całą noc.
  3. Następnego dnia zdejmujemy obręcz cukierniczą. Wierzch i boki tortu tynkujemy kremem maślanym i dobrze chłodzimy. Teraz pozostaje nam zabawa z masą cukrową. Powodzenia.
  4. * można użyć mrożonych truskawek
Notes
  1. Waga tortu: 5,250g
Wędrówki po kuchni http://www.wedrowkipokuchni.com.pl/

Tort komunijny II

Tort komunijny II
Porcje 24
Tort to ważny element każdej komunijnej uroczystości. Czekają na niego nie tylko dzieci. Dorośli również nie odmawiają sobie tego słodkiego, kremowego przysmaku. Dlatego warto zadbać o ten uroczy wypiek. Tym razem przygotowałam skromny, delikatny i subtelny tort komunijny. Ozdobiony masą cukrową pod którą kryje się delikatny biszkopt, przełożony pysznym kremem z białej czekolady i frużeliną truskawkową.
Drukuj
Czas przygotowania
2 hr
Czas gotowania
40 min
Czas przygotowania
2 hr 40 min
Czas przygotowania
2 hr
Czas gotowania
40 min
Czas przygotowania
2 hr 40 min
Biszkopt
  1. 7 jajek
  2. 127 g mąki tortowej
  3. 45 g mąki ziemniaczanej
  4. 203 g cukru
  5. szczypta soli
Krem z białej czekolady
  1. 500 g białej czekolady
  2. 750 ml śmietany kremówki 36%
Frużelina truskawkowa
  1. 500 g truskawek
  2. 3 łyżeczki żelatyny
  3. 100 g cukru
  4. 1 łyżka soku z cytryny
  5. 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
Krem maślany (Swiss meringue buttercream)
  1. 230 g masła
  2. 180 g drobnego cukru
  3. 3 białka
  4. 1 łyżeczka pasty z wanilii
  5. szczypta soli
Nasączenie
  1. 250 ml wody mineralnej niegazowanej
  2. 3 łyżki soku z cytryny
  3. 1 łyżka cukru
Wykończenie
  1. 800 g masy cukrowej białej
  2. 200 g masy cukrowej granatowej
  3. 100 g masy cukrowej zielonej
  4. klej spożywczy
Biszkopt
  1. Białka oddzielamy od żółtek, dodajemy sól i ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodajemy cukier, nie przerywając ubijania. Następnie dodajemy po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąki mieszamy razem, przesiewamy i dodajemy do ciasta. Delikatnie mieszamy najlepiej na małych obrotach miksera.
  2. Dno tortownicy o wymiarach 26 cm wykładamy papierem do pieczenia i przekładamy ciasto. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170-180'C i pieczemy przez 35-40 minut. Upieczony biszkopt wyjmujemy z piekarnika i upuszczamy go razem z formą na podłogę z wysokości około 60 cm. Odstawiamy do ostygnięcia. Boki biszkoptu oddzielamy od tortownicy dopiero po całkowitym wystudzeniu ciasta.
Krem z białej czekolady
  1. Do rondelka przelewamy śmietanę i dodajemy połamaną czekoladę. Podgrzewamy cały czas mieszając do momentu, aż czekolada się rozpuści i składniki dobrze połączą się. Pamiętajmy o tym, że śmietanki nie wolno zagotować. Śmietankę studzimy i wstawiamy do lodówki na minimum 12 godzin. Po tym czasie śmietankę ubijamy na najwyższych obrotach miksera do uzyskania gęstego kremu.
Frużelina truskawkowa
  1. Truskawki kroimy w plasterki, dodajemy do nich cukier i podgrzewamy do momentu, aż cukier całkowicie się rozpuści. Kiedy truskawki puszczą sok, dodajemy cytrynę i mąkę ziemniaczaną rozpuszczoną w 2 łyżkach wody. Wszystko razem dokładnie mieszamy, doprowadzamy do wrzenia i odstawiamy na bok. Żelatynę rozpuszczamy w 2 łyżkach gorącej wody. Dodajemy do jeszcze gorących truskawek i dokładnie mieszamy, aby nie powstały grudki. Gotową masę studzimy, aż zgęstnieje.
Krem maślany (Swiss meringue buttercream)
  1. Masło o temperaturze pokojowej kroimy w kostkę. Białka przekładamy do metalowej miski. Dodajemy szczyptę soli i cukier. Miskę ustawiamy nad kąpielą wodną i cały czas podgrzewając mieszamy do całkowitego rozpuszczenia się cukru.
  2. Miskę zdejmujemy z palnika i ubijamy białka na najwyższych obrotach miksera, aż masa będzie lśniąca i gęsta. Trwa to około 10 minut. Stopniowo dodajemy masło, nie przerywając ucierania. Po pewnym czasie zauważymy, że masa robi się rzadsza i wyglądem przypomina zważony krem. Ale nie panikujmy, tak ma być. Dalej miksujemy, aż krem wyraźnie zgęstnieje. Gotowa masa charakterystycznie "mlaska". Pod koniec miksowania dodajemy pastę waniliową.
Nasączenie
  1. Do wody dodajemy cukier i mieszamy do rozpuszczenia się cukru. Dodajemy sok z cytryny, mieszamy i odstawiamy na bok.
Przełożenie
  1. Biszkopt dzielimy na 3 równe blaty. Pierwszy blat układamy na paterze/podkładzie i zakładamy obręcz cukierniczą. Nasączamy biszkopt, wykładamy porcję kremu równomiernie rozprowadzając go po biszkopcie. Na krem wykładamy porcję frużeliny truskawkowej i przykrywamy drugim biszkoptem. Biszkopt nasączamy i tak jak wcześniej wykładamy krem i frużelinę. Przykrywamy trzecim biszkoptem. Tort przykrywamy papierem do pieczenia i delikatnie obciążamy. Można do tego użyć np. okrągłej pokrywki. Tort wstawiamy do lodówki na całą noc.
  2. Następnego dnia zdejmujemy obręcz. Wierzch i boki tortu tynkujemy kremem maślanym i dobrze chłodzimy. Teraz pozostaje nam zabawa z masą cukrową. Powodzenia.
Notes
  1. Waga: 3,250 kg
Wędrówki po kuchni http://www.wedrowkipokuchni.com.pl/

Pasztet z jelenia

Pasztet z jelenia
Porcje 36
Dziczyzna to mięso, z którego można zrobić na prawdę smaczne danie. Najbardziej lubię mięso z jelenia. Jest bardzo delikatne, kruche, chude i niezwykle zdrowe. Posiada nadzwyczaj mało tłuszczu i ma wyjątkowy, aromatyczny i głęboki smak. Dziś pierwszy raz przygotowałam wykwintny pasztet z tego jakże szlachetnego mięsa. Pasztet z jelenia to fantastyczna kompozycja leśnych smaków i zapachów. Idealny na przystawkę - wystarczy grzanka, konfitura z żurawiny, lampka czerwonego wina wytrawnego i wykwintna przystawka gotowa.
Drukuj
Czas przygotowania
20 min
Czas gotowania
2 hr 30 min
Czas przygotowania
2 hr 50 min
Czas przygotowania
20 min
Czas gotowania
2 hr 30 min
Czas przygotowania
2 hr 50 min
Ingredients
  1. 800 g mięsa z jelenia *
  2. 300 ml czerwonego wina wytrawnego
  3. 250 g surowego boczku
  4. 200 g wątróbki z jelenia **
  5. 50 g suszonych grzybów
  6. 1/2 selera
  7. 1 korzeń pietruszki
  8. 2 marchewki
  9. 2 średnie cebule
  10. 3 ząbki czosnku
  11. 2 łyżeczki soli
  12. 1 łyżeczka pieprzu kolorowego w ziarenkach
  13. 1 łyżeczka majeranku
  14. 1 łyżeczka rozmarynu
  15. 1 łyżeczka cząbru
  16. 1 gałązka lubczyku ***
  17. 3 liście laurowe
  18. 5 ziarenek ziela angielskiego
  19. 5 ziarenek owoców jałowca
  20. 2 łyżki smalcu
Pozostałe składniki
  1. 1 jajko XL
  2. 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  3. 1 łyżeczka pieprzu ziołowego
  4. pieprz czarny mielony
  5. sól
Instructions
  1. Grzyby zalewamy wodą i odstawiamy na kilka godzin. Mięso jelenia kroimy w większe kawałki. W garnku rozgrzewamy smalec, wrzucamy mięso i chwilę podsmażamy. Całość zalewamy winem i gotujemy około 5 minut, aby alkohol odparował. Dodajemy tyle wody, aby mięso było delikatnie przykryte. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy 10 minut. Podczas tego wstępnego gotowania na wierzchu pojawią się szumowiny, które dokładnie zbieramy przy pomocy sitka. Po usunięciu szumowin zmniejszamy gaz, dodajemy warzywa pokrojone w większe kawałki i wszystkie przyprawy. Przykrywamy pokrywką i gotujemy na małym ogniu przez 80 minut. 10 minut przed zakończeniem gotowania dodajemy wątróbkę.
  2. Mięso z warzywami wyjmujemy z wywaru i mielimy w maszynce do mięsa. Dodajemy 1/2 szklanki wywaru, jajko i doprawiamy do smaku gałką muszkatołową, pieprzem ziołowym, czarnym i solą. Masę dokładnie wyrabiamy i przekładamy do keksówki o wymiarach 30x13. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200'C i pieczemy około 70 minut. Upieczony pasztet wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy do wystudzenia. Najlepiej pasztet schłodzić przez 12 godzin w lodówce.
  3. * użyłam udźca z jelenia
  4. ** można zastąpić wątróbką drobiową
  5. *** można zastąpić suszonym
Notes
  1. - pasztet świetnie smakuje z konfiturą z czerwonej cebuli. Idealnym dodatkiem jest również konfitura z żurawiny.
Wędrówki po kuchni http://www.wedrowkipokuchni.com.pl/

Jeśli spodobał Ci się ten przepis, spróbuj również przepisu na Udziec jelenia z polentą

Tort kufel piwa

Tort kufel piwa
Porcje 15
Nie twierdzę że to stereotyp, ale 99% facetów których znam uwielbia piwo, a moja druga połowa niezaprzeczalnie należy do tego grona. Dlatego w tym roku postanowiłam zrobić mu niespodziankę i przygotować tort w kształcie kufla. Nie było łatwo, tort jest pracochłonny i trudny do wykonania, ale było warto. Dominuje smak orzechowy z nutą gorzkiej czekolady, która nadaje mu wytrawnego charakteru. Całość uzupełnia krem karmelowy, który świetnie współgra z orzechowo - czekoladowym smakiem.
Drukuj
Czas przygotowania
3 hr 30 min
Czas gotowania
1 hr 30 min
Czas przygotowania
5 hr
Czas przygotowania
3 hr 30 min
Czas gotowania
1 hr 30 min
Czas przygotowania
5 hr
Biszkopt x 2
  1. 4 jajka
  2. 100 g mąki tortowej
  3. 40 g mąki ziemniaczanej
  4. 140 g cukru
  5. szczypta soli
Krem czekoladowo - orzechowy
  1. 250 g serka mascarpone
  2. 250 ml śmietany kremówki
  3. 120 g posiekanych orzechów
  4. 100 g gorzkiej czekolady
  5. 2,5 łyżki cukru pudru
Krem kajmakowy
  1. 200 g schłodzonej masy kajmakowej
  2. 200 ml schłodzonej śmietany kremówki
  3. 250 schłodzonego mascarpone
Krem maślany (Swiss meringue buttercream)
  1. 230 g masła
  2. 180 g drobnego cukru
  3. 3 białka
  4. 1 łyżeczka pasty z wanilii
  5. szczypta soli
Piana
  1. 350 g mascarpone
  2. 2-3 łyżki cukru pudru
  3. 1 łyżeczka pasty waniliowej
Nasączenie
  1. 250 ml wody mineralnej niegazowanej
  2. 2-3 łyżki spirytusu
  3. 1/2 cytryny
  4. 1 łyżka cukru
Dodatkowo
  1. 500 g masy cukrowej brązowej
  2. 250 g masy czarnej
  3. farba spożywcza w sprayu srebrna
  4. klej spożywczy
Biszkopt
  1. Białka oddzielamy od żółtek. Do białek dodajemy sól i ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodajemy cukier, nie przerywając ubijania. Następnie dodajemy kolejno po jednym żółtku cały czas ubijając. Mąkę tortową i ziemniaczaną łączymy i przesiewamy przez sito. Dodajemy do masy jajecznej i delikatnie, najlepiej przy pomocy szpatułki mieszamy, do połączenia się składników.
  2. Dno tortownicy o wymiarach 21 cm wykładamy papierem do pieczenia i przekładamy przygotowane ciasto. Wstawiamy piekarnika nagrzanego do 170-180'C i pieczemy przez 35-40 minut. Upieczony biszkopt wyjmujemy z piekarnika i upuszczamy go razem z formą na podłogę z wysokości około 60 cm. Odstawiamy do ostygnięcia. Boki biszkoptu oddzielamy od tortownicy dopiero po całkowitym wystudzeniu ciasta. Do wykonania tortu, potrzebujemy dwa takie biszkopty.
Krem czekoladowo - orzechowy
  1. Czekoladę dokładnie rozpuszczamy w kąpieli wodnej i odstawiamy do wystudzenia. Serek mascarpone przekładamy do miski, dodajemy cukier i miksujemy. Śmietanę ubijamy na sztywno, delikatnie łączymy z mascarpone. Następnie dodajemy powoli płynną czekoladę o temperaturze pokojowej i delikatnie mieszamy do połączenia się składników. Pod koniec dodajemy orzechy.
Krem kajmakowy
  1. Do śmietany dodajemy mascarpone i ubijamy na sztywno. Następnie dodajemy kajmak i mieszamy do połączenia się składników.
Krem maślany (Swiss meringue buttercream)
  1. Masło o temperaturze pokojowej kroimy w kostkę. Białka przekładamy do metalowej miski. Dodajemy szczyptę soli i cukier. Miskę ustawiamy nad kąpielą wodną i cały czas podgrzewając mieszamy do całkowitego rozpuszczenia się cukru.
  2. Miskę zdejmujemy z palnika i ubijamy białka na najwyższych obrotach miksera, aż masa będzie lśniąca i gęsta. Trwa to około 10 minut. Stopniowo dodajemy masło, nie przerywając ucierania. Po pewnym czasie zauważymy, że masa robi się rzadsza i wyglądem przypomina zważony krem. Ale nie panikujmy, tak ma być. Dalej miksujemy, aż krem wyraźnie zgęstnieje. Gotowa masa charakterystycznie "mlaska". Pod koniec miksowania dodajemy pastę waniliową.
Piana
  1. Do mascarpone dodajemy cukier puder i wanilię. Mieszamy do połączenia się składników.
Nasączenie
  1. Do wody dodajemy cukier i mieszamy do rozpuszczenia się cukru. Dodajemy sok z cytryny i spirytus, mieszamy.
Przełożenie
  1. Każdy biszkopt dzielimy na 3 równe blaty. Pierwszy blat układamy na paterze/podkładzie i zakładamy obręcz cukierniczą. Nasączamy biszkopt i wykładamy część kremu orzechowego. Przykrywamy drugim biszkoptem, nasączamy go i wykładamy porcję kremu karmelowego. Tak postępujemy z każdą kolejna warstwą. Ostatni biszkopt przykrywamy papierem do pieczenia i delikatnie obciążamy. Tort wstawiamy do lodówki na całą noc.
  2. Zdejmujemy obręcz. Wierzch i boki tortu tynkujemy kremem maślanym i chłodzimy. Teraz pozostaje nam zabawa z masą cukrową. Po udekorowaniu tortu na wierzch wykładamy krem z mascarpone imitujący pianę.
Notes
  1. Wysokość tortu: 15 cm
  2. Waga: 2,750 kg
Wędrówki po kuchni http://www.wedrowkipokuchni.com.pl/