Cuilcagh Boardwalk Trial

W samym sercu globalnego geoparku Marble Arch Caves znajduje się Cuilcagh Boardwalk Trial – niesamowity szlak nazywany również Schodami Do Nieba. Szlak prowadzi na szczyt góry Cuilcagh Mountain, która leży na granicy hrabstwa Fermanagh w Irlandii Północnej i hrabstwa Cavan w Irlandii. Ma 665 m n.p.m. (2188 stóp) dzięki czemu, zajmuje najwyższe miejsce w tej części Irlandii.

Aby dotrzeć na szczyt tej góry, gdzie znajduje się platforma widokowa, skąd rozciąga się fantastyczny i zapierający dech w piersiach widok, trzeba pokonać jedne z największych połaci torfowisk w Irlandii Północnej, długą promenadę oraz schody. Szlak Cuilcagh Legnabrocky ma długość 7,4 km i należy do jednych z trudniejszych szlaków. I wcale tu nie chodzi o kilometry. Trasa niemalże cały czas jest pod górkę, a i teren bardzo wymagający.

Pierwsza część spaceru przechodzi przez fascynujący wapienny krajobraz, często określany jako „Żyzna Skała” ze względu na bogate w kwiaty pastwiska. Wzdłuż szlaku widać opuszczone irlandzkie domki, stare kamienne mury i ”lazy beds” – wszystkie pozostałości dawnego dziedzictwa Irlandii. Kontynuując podróż wzdłuż żwirowego toru, krajobraz zaczyna zmieniać się w torfowisko, gdzie na horyzoncie widoczny jest niepowtarzalny, płaski szczyt góry Cuilcagh. Wiosną ziemie te obfitują w dywany bawełny, czyli Bog cotton (wełnianka wąskolistna). Jest to ciekawa roślina, którą spotkać można na różnego rodzaju mokradłach. Późnym latem zaś trawa wrzosowiskowa błyszczy odcieniami czerwieni i fioletu.

Po 4 km rozpoczyna się wspinaczka na górę Cuilcagh. Droga prowadzi przez bardzo długi odcinek promenady, która oddziela nas od torfowiska tuż pod naszymi stopami. Tu przy odrobinie szczęścia można napotkać czerwone cietrzewie, które na wrzosowisku bytują cały rok, żywiąc się soczystymi pędami wrzosów.

Wpływ człowieka na górę Cuilcagh pochodzi z okresu 4000 – 2500 p.n.e. Pozostawili oni po sobie ślady w postaci megalitów lub kamiennych grobowców.

Pozostałości po grobowcach, które znajdują się na zachodnim i wschodnim krańcu szczytu na wysokości 666 m. są pozostałością po kolejnej epoce – epoka brązu (2,500-500 p.n.e.). Kolejnymi śladami zamieszkania człowieka w tym rejonie w następnych okresach aż do średniowiecza są dziś opuszczone kamienne chałupy i mury widoczne na zdjęciu poniżej.

Ostatni etap wędrówki to stromy odcinek schodów, który uwierzcie mi po takiej wędrówce jest bardzo wyczerpujący. Jednak człowiek jest tak bliski celu, że nie myśli o zmęczeniu.

Najbardziej imponującym widokiem jest Lough Atona, jezioro położone u stóp góry, która została wyrzeźbiona przez lodowiec podczas ostatniej epoki lodowcowej około 13 000 lat temu. Jezioro widoczne jest na poniższych zdjęciach.

Imponujące górskie zbocza Cuilcagh nadają temu spacerowi bardzo klimatyczny charakter, zapewniając niesamowite i niezapomniane widoki.

Docierając na niepewnie ustawioną na skraju górskiego płaskowyżu platformę, cały wysiłek rekompensowany jest w jednej chwili. Platforma bowiem oferuje zapierające dech w piersiach widoki na otaczający krajobraz.

Tu pozwoliliśmy sobie na krótki odpoczynek. Łapiąc całym sercem niesamowite widoki zjedliśmy kanapki. Było już późne popołudnie, a nas czekała jeszcze droga powrotna, więc nie mogliśmy pozwolić sobie na długie rozkoszowanie się krajobrazem. W dodatku pogoda zaczęła się nie co załamywać, jak to w górach bywa. Powoli zaczęliśmy schodzić i podążać w stronę parkingu.

To była wspaniała przygoda, pełna wrażeń i pięknych widoków. Nie wierzyłam, że dam radę! Jeszcze kilka miesięcy temu ta wyprawa byłaby dla mnie nie możliwa. Na chwilę obecną pokonałam chorobę. Łapię w żagle pomyślne wiatry, oddycham marzeniami. Podróżuję, śnię, odkrywam…

Dodatkowe informacje:
Psy: niedozwolone
Parking prywatny: płatny 5 GBP / 6 EUR

28 thoughts on “Cuilcagh Boardwalk Trial

  1. Marlena H.

    Wspaniałe i bardzo klimatyczne miejsce. Bardzo mi się podoba. Chętnie wyrwalabym się i przepsacerowala potskiej kładce.

    Reply
  2. Ola

    Bardzo ciekawa wycieczka. Irlandia jest dla mnie zupełnie nieznanym miejscem, z tym większym zainteresowaniem obejrzałam Twoją relację.

    Reply
  3. Irena-Hooltaye w podróży

    O rany, wydawałoby się, że 7 km to nic, ale ten tasiemiec po którym szliście w górę, ciągnie się niemiłosiernie.
    Po drodze atrakcji nie brakuje, a i widoki ze szczytu zacne.
    Dla takich warto się zmęczyc.
    Torfowiska fajnie wyglądają, ale nie kojarzą mi się najlepiej.Tak zboczyc z drogi,wpaśc w ten torf i ślad po nas nie zostanie.
    Widzę,że mało ludzi,nie jak nad Morskie Oko.Cieszy taki kontakt z przyrodą.
    Dużo zdrowia, sił i nadal pokazuj takie piękne miejsca.
    Pozdrawiam!

    Reply
  4. Aneta

    Oj tak przygoda pełna wrażeń i cudnych widoków. Uwielbiam takie podróże małe i duże dostarczające mnóstwa bezcennych doznań.

    Reply
  5. Happy Green Life

    Podziwiając tak piękne zdjęcia śmiało można powiedzieć, że te widoki są warte każdego poświęcenia i zmęczenia! Schody to genialna sprawa, a widoki rzeczywiście można określić jako niebiańskie 🙂

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *