Mussenden Temple and Downhill Demesne

Mussenden Temple and Downhill Demesne znajduje się w pięknej okolicy Downhill Demesne w pobliżu Castlerock w hrabstwie Londonderry na północno-zachodnim wybrzeżu Irlandii Północnej. To niezwykle piękne, historyczne miejsce znajduje się 120 stóp nad oceanem Atlantyckim.

Na tej dużej powierzchni możemy podziwiać wspaniałe krajobrazy i ciekawe obiekty jak legendarny pałac, świątynia czy ruiny zamku. Po przekroczeniu pierwszych murów znaleźliśmy się w The Walled Garden, starym ogrodzie gdzie niegdyś uprawiano owoce, warzywa i zioła. Dziś mieści się tam niewielki sad jabłkowy, ławeczki i soczyste trawniki idealne na piknik.

Idąc szlakiem w stronę oceanu mijamy Dovecote and Icehouse. W okrągłym budynku znajdował się kiedyś gołębnik, który dostarczał mięso na stoły biskupa, a także znajdujący się niżej dom na lodzie, który służył do utrzymywania świeżości jedzenia.

Przed nami niesamowity widok na niezwykle niebieski Ocean Atlantycki. Widoczna plaża to Downhill Beach, jedna z najdłuższych plaży w Irlandii Północnej. Ma aż 11 kilometrów długości i charakteryzuje się niezwykle złocistym piaskiem. Na tej plaży kręcone były sceny do drugiego sezonu Gry o Tron. O Downhill Beach można poczytać tu. 

Z daleka widać było Mussenden Temple, bibliotekę Biskupa położoną nad klifami. Budowle tę można śmiało obejść. Z prawej strony jest widok na piaskową plaże Castlerock, szeroką aż do miejsca, gdzie rzeka Bann wpływa do oceanu. Z lewej strony mamy zatokę Foyla, która chowa się za zielonymi wzgórzami.

Podążając dalej wyznaczonym szlakiem docieramy w niezwykle bajeczne miejsce, które daje nam poczucie, że znajdujemy się na końcu świata. Piękna zieleń, ogromny klif kryjący w sobie tunel, gdzie co jakiś czas znikają w nim pędzące pociągi. Zatrzymaliśmy się tu na dłużej, czas jakby się zatrzymał…

W niezwykle malowniczym miejscu znajduje się Belvedere – letni domek, który biskup zbudował dla swojej córki Mery, aby mogła latem podziwiać widoki.

Piękną łąką podążaliśmy w stronę Downhill House

Downhill House choć jest teraz w ruinie, ale warto zobaczyć imponującą XVIII-wieczną rezydencję ekscentryka hrabiego Earl Bishop. Budowla charakteryzuje się trzykondygnacyjnym przodem, skierowanym na południe i dwoma długimi skrzydłami z tyłu. Pierwotnie te skrzydła kończyły się kopułami zwieńczonymi ozdobnymi doniczkami kominowymi. Dom został prawie całkowicie zniszczony przez pożar, który wybuchł w niedzielę w maju 1851 roku. Biblioteka została całkowicie zniszczona, a ponad 20 rzeźb zostało zniszczonych. Większość obrazów została uratowana, ale Raphael, The Boar Hunt, został zniszczony. Obecnie w tym miejscu jest remont i mamy szansę obserwować archeologów w pracy.

W oddali ukazała się wysoka budowla. To nie kolejna świątynia, a Mausoleum. Dokładniej nazywa się cenotafem i jest pustym grobem zbudowanym jako pomnik dla brata hrabiego biskupa Fredericka Herveya, który posiadał Downhill Demesne.

W oddali Lion’s gate – piękna brama i jedno z dwóch wejść do posiadłości. Zwieńczone kamiennymi śnieżnymi lampartami, które zostały niedawno odrestaurowane.

Za piękną, gotycką bramą kryje się niezwykły ogród The Bishop’s Gate, całkiem nie dawno odzyskany przez National Trust. Nie jest formalnie wypielęgnowanym ogrodem, tajemniczy ogród zachowuje motyw pół lasu, który wypełnia lukę pomiędzy legalnym wejściem do punktu zwiedzania i dzikim lasem Black Glen.

W ogrodzie można podziwiać egzotyczne rośliny. Na zdjęciu rabarbar indiański.

Podczas prac porządkowych odkryty został bezgłowy posąg George.

Zwiedziliśmy większą część wybrzeża Irlandii Północnej, ale to miejsce zdecydowanie nas urzekło. Jest niesamowicie piękne i malownicze. Widoki są bajeczne. Błękitne fale oceanu przy minimalnym lekkim wietrze leniwie snują się ku podnóża klifów. Promienie słońca oświetlają klifowo-górzysty półwysep, na którym soczysta zieleń trawy aż razi w oczy. Naprawdę trzeba to zobaczyć…..

Dodatkowe informacje:
Parking: bezpłatny
Wejście: płatne

 

 

20 thoughts on “Mussenden Temple and Downhill Demesne

  1. BEATA REDZIMSKA

    Urzekla mnie ta wirtualna wycieczka. Nigdy nie bylam w Irlandi i zawsze zastanawialam sie dlaczego o tak deszczowym i polnocnym kraju – mowi sie zielona wyspa. Teraz to sie co nieco – dzieki Wam – rozjasnilo w mojej glowie. Dziekuje i pozdrawiam serdecznie Beata

    Reply
  2. Aleksandra

    Nie znałam Irlandii z tej strony, słoneczna i piękna pogoda dodała uroku, a.zdjecia wbijają w podłogę:) śliczne miejsce na wypoczynek

    Reply
    1. admin Post author

      Tak, to rzeczywiście nie możliwe, jak na ten kraj 🙂 Już drugi miesiąc są upały 🙂 Ale po tak ciężkiej zimie się należy

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *