Kategoria: Bezmięsne

Fit placuszki z cukinii i kaszy

Wystarczy odrobina fantazji, by z kilku prostych i sezonowych składników wyczarować pyszne danie. Zazwyczaj preferuję placki i naleśniki w wersji na słodko. Tym razem jednak postanowiłam postawić na bardziej wytrawny smak. I okazało się to strzałem w dziesiątkę. Wytrawne placuszki z cukinii to bardzo smaczny pomysł na pełnowartościowy, bezmięsny obiad. Sprawdzą się również jako ciepła kolacja lub lunch do pracy, bowiem świetnie smakują na ciepło jak i na zimno. Błyskawiczne i proste w przygotowaniu. Zdrowie, pyszne i całkiem fit. Po mimo niewielkiej porcji naprawdę syte. Polecam na letnie, upalne dni!

Sałatka jarzynowa

Sałatka jarzynowa – ponadczasowy klasyk kuchni polskiej i nieodłączny element każdych świąt, imienin oraz spotkań rodzinnych. Swoje wielkie trumfy święciła w czasach PRL-u, podawana jako obowiązkowa zakąska do wódki i do dziś króluje na naszych stołach. Zna ją każdy, a jednocześnie u każdego smakuje zupełnie inaczej. Każda gospodyni ma swój sekret który sprawia, że sałatka jarzynowa staje się nieodzownym wspomnieniem z dzieciństwa jako comfort food. Obecność tej sałatki na polskim stole wydaje się oczywista i niemal odwieczna lecz historia popularnej sałatki jest długa, dość skomplikowana i pełna niejasności. Przy bliższym przyjrzeniu się jej fenomenowi wychodzi na jaw, że w gruncie rzeczy nie jest wcale tak bardzo tradycyjna, ani typowo polska. Sałatka swoje korzenie ma w Rosji, a jej obecna receptura znacznie różni się od pierwotnej. Autorem przepisu był Lucien Olivier, właściciel i szef kuchni moskiewskiej restauracji Hermitage. W skład popularnej sałatki wchodziły: ozorki, kapary, sałata, kawior, pikle, jarząbki i tajemniczy sos. Przepis na ten sos Olivier zabrał ze sobą do grobu. Pod koniec XIX wieku rosyjscy arystokraci, którzy zajadali się swoją ulubioną “sałatką Olivier” z powodów politycznych trafili na wygnanie i zabierali ze sobą podstawowy przepis na sałatkę jarzynową, przez co spopularyzowali ją w Europie. Jednak emigracyjna rzeczywistość wymusiła zmianę receptury i sałatka jarzynowa w zmienionej formie trafiła na stoły całej Europy. Nie ulega wątpliwości, iż na dobre wpisała się w naszą polską tradycję.

Pikantne placuszki z porem

Uwielbiam takie proste i szybkie obiady, które nie wymagają ogromu pracy, a w dodatku są pożywne i niezwykle smaczne. Te pyszne placuszki to idealna propozycja na taki obiad. Choć świetnie sprawdzą się również na lunch, ciepłą kolację, pożywną przekąskę w ciągu dnia albo jako zaimprowizowany na szybko poczęstunek dla niezapowiedzianych gości. Świetnie smakują zarówno na ciepło jak i na zimno. Te łatwe, pikantne placuszki łączą w sobie łagodną słodkość porów z ostrym ciepłem chilli. Wyśmienita propozycja dla miłośników prostych i szybkich dań.

Pierogi z serem i jagodami

Bez pierogów trudno byłoby wyobrazić sobie polską kuchnię. Na naszych stołach królują od ponad siedmiuset lat, towarzysząc nam w najważniejszych, spędzonych w rodzinnym gronie chwilach. Jednak pierogi popularne są na całym świecie. Przygotowywane są w różnych krajach w tysiącach wariantów. Pomimo ich wielkiej różnorodności, prawdziwymi mistrzami ich przyrządzania pozostajemy jednak my, Polacy. Najpopularniejsze są ruskie, z mięsem, jagodami albo z serem. Często kojarzą nam się z beztroskim dzieciństwem, rodzinnym domem i babcią. Moim faworytem w dzieciństwie były zdecydowanie pierogi z jagodami albo na słodko z serem, polane słodką śmietanką. Dziś połączyłam te dwa smaki w jedno danie i przyznam Wam szczerze, że ta wersja pierogów smakuje rewelacyjnie. Już po pierwszym kęsie przeniosłam się w czasie do kuchni mamy…

Zapiekanka makaronowa z tuńczykiem

Kiedy zaczynałam przygotowywać to danie, zastanawiałam się nad jego pochodzeniem. Jest bardzo popularnym daniem w kuchni Brytyjskiej pod nazwą Tuna Pasta Bake, choć przyznam szczerze, że nie spotkałam się z tym daniem w żadnej z tutejszych restauracji. Najczęściej można go spotkać na angielskich blogach i w programach kulinarnych. W supermarketach widnieje jako gotowe danie w słoiku. Nie wiem co ma wspólnego popularność tego dania z wyspą, bo niezaprzeczalnie w tym daniu widoczne są wpływy kuchni włoskiej. Jedynym racjonalnych tłumaczeniem może być fakt, iż kuchnia brytyjska w dużej mierze opiera się na daniach zapożyczonych z różnych zakątków świata. Do przygotowania tego dania wystarczy jedna patelnia, kilka prostych składników i po 20 minutach obiad jest już w piekarniku. Danie urzekło mnie nie tylko swoją prostotą, ale również bogatym smakiem. Jest wspaniałe, lekko pikantne, aromatyczne i sycące. Wzbogaciłam je filecikami anchois, dzięki czemu danie stało się bardziej wyraziste i pełne smaku. Świetnie też sprawdziły by się tu kapary bądź oliwki, ale tę opcję wypróbuję następnym razem, bo z pewnością je powtórzę. Uzupełnieniem tego dania będzie lampka białego wina Sauvignon Blanc lub wina ze szczepu Pinot Noir.