W czasach PRL-u galareta miała niemal ikoniczny status. Bez tej zakąski trudno było wyobrazić sobie wesele, imieniny czy spotkanie towarzyskie, szczególnie te bardziej zakrapiane. Doskonale wpisywała się w realia gospodarki reglamentowanej, gdzie każdy składnik był na wagę złota. Pamiętam ją z dzieciństwa, stojącą dumnie na lśniącym półmisku obok śledzi i sałatki jarzynowej, cierpliwie czekającą, aż ktoś sięgnie po nią między kolejnymi toastami. Była cichą towarzyszką rozmów o wszystkim i o niczym, tłem dla śmiechu, muzyki i stukających kieliszków.Dziś, gdy pod dostatkiem mamy wszystko, galareta zeszła na dalszy plan. Nie budzi już takiego zachwytu, ale wciąż potrafi zwrócić na siebie uwagę. Jej duch pozostał ten sam: trochę nostalgii, trochę prostoty, coś, co łączy pokolenia przy jednym stole. Bo choć zmieniły się czasy, wciąż lubimy mieć na talerzu coś, co smakuje wspomnieniem.
Zanim zaczniesz, przeczytaj cały przepis - na końcu często znajdziesz wskazówki, które ułatwią przygotowanie i pomogą uniknąć niespodzianek.
Składniki na galaretę z drobiem
- 6 ćwiartek z kurczaka
- 2 nogi wieprzowe
- 10 kurzych łapek
- 1 golonka przednia
- 1 podudzie z indyka
- 4 ząbki czosnku
- 2 marchewki
- 1 korzeń pietruszki
- 1 średnia cebula
- 1 por
- ½ selera
- 5 ziaren ziela angielskiego
- 2 łyżki żelatyny spożywczej *
- 3 liście laurowe
- 1 łyżeczka pieprzu czarnego w ziarnkach
- 1 gałązka lubczyku
- pieprz czarny
- sól
Składniki na galaretę wieprzową
- 4 nogi wieprzowe
- 3 golonki przednie
- 4 ząbki czosnku
- 2 marchewki
- 1 korzeń pietruszki
- 1 por
- ½ selera
- 5 ziaren ziela angielskiego
- 3 liście laurowe
- 1 łyżeczka pieprzu czarnego w ziarnkach
- 1 gałązka lubczyku
- pieprz czarny
- sól
Pozostałe składniki
- 3 jajka L
- 1 puszka groszku konserwowego
- 2 gałązki natki pietruszki
Przygotowanie
- Nogi wieprzowe oraz golonkę dokładnie oczyszczamy i myjemy. W razie potrzeby opalamy skórę palnikiem, aby pozbyć się resztek szczeciny. Tak przygotowane mięso wkładamy do dużego garnka, dodajemy mięso z kurczaka i indyka, a następnie zalewamy zimną wodą. Woda powinna sięgać 3–5 cm powyżej mięsa. W przypadku galarety wieprzowej używamy tylko nóg i golonek wieprzowych.
- Całość doprowadzamy do wrzenia, po czym zmniejszamy moc palnika. Za pomocą sitka usuwamy szumowiny z powierzchni wywaru. Gotujemy dalej na bardzo małym ogniu, cierpliwie i bez mieszania. Wywar powinien tylko delikatnie „pyrkać”. Im dłużej się gotuje, tym bardziej esencjonalna będzie galareta. Nie przykrywamy garnka pokrywką.
- Dodajemy obrane warzywa, cebulę przekrojoną na pół i opaloną, liście laurowe, ziele angielskie oraz ziarna pieprzu. Jeśli korzystamy z kostek bulionowych, to właśnie teraz jest najlepszy moment, by dodać dwie sztuki - najlepiej ekologiczne, bez sztucznych dodatków.
- Po około godzinie gotowania wyjmujemy warzywa, aby się nie rozgotowały. Wywar gotujemy dalej, łącznie przez około 4 godziny, aż mięso z golonek i nóg zacznie łatwo odchodzić od kości.
- Mięso wyjmujemy z wywaru i odstawiamy do przestudzenia. Po wystudzeniu oddzielamy mięso od kości, odkładając skóry na bok. Mięso kroimy na mniejsze kawałki. Jeśli do galarety chcecie użyć także skór z nóżek i golonki, należy je obrać i drobno pokroić.
- Wywar przecedzamy przez gęste sito lub gazę. Jeśli planujemy dodać żelatynę, ponownie doprowadzamy go do wrzenia, zdejmujemy z ognia i wsypujemy żelatynę, dokładnie mieszając, aż całkowicie się rozpuści. Następnie doprawiamy wywar świeżo mielonym czarnym pieprzem i solą. Uwaga! Aby galareta po zastygnięciu miała odpowiedni smak i nie była mdła, wywar należy posolić tak, by był dość mocno słony, ponieważ po stężeniu smak wyraźnie łagodnieje.
- Jajka zalewamy zimną wodą, dodajemy łyżeczkę soli i doprowadzamy do wrzenia. Gdy woda zacznie się gotować, wyłączamy gaz i pozostawiamy jajka w gorącej wodzie na 10 minut. Następnie zalewamy je zimną wodą i odstawiamy do wystudzenia. Dzięki temu żółtka nie będą miały szarej otoczki. Po wystudzeniu jajka obieramy i kroimy w plasterki.
- Na dno pojemniczków lub miseczek układamy listek natki pietruszki, plasterek jajka i kilka plasterków marchewki z wywaru. Dodajemy łyżkę zielonego groszku, a następnie warstwę mięsa. Całość zalewamy wywarem. Odstawiamy do wystudzenia, a następnie wstawiamy do lodówki, aby galareta całkowicie stężała. Galareta najlepiej smakuje podana z octem lub kilkoma kroplami cytryny.Smacznego!
Uwagi dodatkowe
- galareta wieprzowa powinna stężeć bez dodatku żelatyny
- nie należy zbierać tłuszczu z bulionu. Po zastygnięciu galarety tłuszcz zbierze się na jej powierzchni i wtedy można go łatwo usunąć. Warstwa tłuszczu działa jak naturalna osłona - chroni galaretę przed dostępem powietrza i przedłuża jej trwałość
- warzywa i ewentualnie zdjęte skóry można zamrozić i wykorzystać do pasztetu
Jeśli wypróbowałaś/eś ten przepis zostaw, proszę komentarz i napisz, czy Ci smakowało. Na pewno pomoże to innym czytelnikom, a mi będzie bardzo miło! Przepis możesz również ocenić i dodać zdjęcie przygotowanego dania. Będę również bardzo wdzięczna, jeśli polubisz moją stronę na facebooku – każde polubienie sprawia mi radość i motywuje do dalszej pracy.
Był czas, że nie było opcji żeby namówić mnie na zjedzenie galarety. Obecnie – choć sama nie robię, to nie protestuję gdy jestem nią częstowana.
Dwa razy robiłam galaretę i niestety nie była dobra w smaku. Jakoś nie umiem jej doprawić. Ale tu czytam, że trzeba ją przesolić i może właśnie tu jest cała tajemnica. Moja właśnie była mdła. Podejmę ostatnia próbę
Tak, solidne doprawienie to podstawa. Inaczej smakuje jeszcze ciepły wywar, a inaczej jak już zastygnie. Mam nadzieję, ze tym razem się uda:)
Jak to się kiedyś mówiło – seta i galareta 😁 Pychota
O tak! Choć ja wtedy byłam dzieckiem, więc było bez sety 😀
Jak byłam dzieckiem to nie lubiłam galarety. Teraz uwielbiam, ale właśnie taką z mięsem drobiowym w środku
Smaki często się zmieniają jak widać 🙂
Również czasami wracamy do tegoż kultowego dnia. Przygotowujemy ją wówczas z mięsa takiego jakie mamy. Pychotka. 😊
Świetnie 🙂
Galareta zawsze mile widziana. Ostatnio jadłam łososia w pysznej cytrynowej galarecie.
Też brzmi wspaniale 🙂
To prawda że może rzadziej jadamy galarety ale sporo miłośników jej sie znajdzie.
Zgadzam się, sporo osób jednak powraca do tej potrawy 🙂
Moja ukochana przekąska, do dziś pozostaję jej wierna, co prawda nikt poza mną w rodzinie za nią nie przepada, ale od czasu do czasu robię, nawet jesli tylko dla siebie.
U mnie tylko my z mężem lubimy, dzieci już niestety nie
Współczuję, u mnie uwielbiają wszyscy 🙂
Mimo najszczerszych chęci, naprawdę dobrych smaków, do kilka potraw nie udało mi się przekonać członków rodziny, szkoda, nie wiedzą jak wiele smakowo tracą.
U moich rodziców na stole pojawia się bardzo często. Ja jednak wolę tylko drobiową 🙂
I ta jest z mięsem drobiowym. Jedynie wywar jest gotowany na mięsie mieszanym 🙂
Jedno z moich ulubionych domowych dań z dzieciństwa!
Jestem ciekawa czy tylko ja tak myślę. Galertka, zaraz obok sałatki jarzynowej, po prostu musiała być!
U mnie również 🙂